SZAMPON MICELARNY NIVEA

Hej! Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnego kosmetyku od marki Nivea, a jest nim szampon micelarny Nivea Pure Color do włosów farbowanych. Micelarne szampony Nivea w klasycznej wersji znam już odkąd pojawiły się na sklepowych półkach i już wtedy bardzo przydadły mi to gustu, nawet znalazły się w jakimś poście z ulubieńcami. Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała najnowszej wersji, czyli do włosów farbowanych, które obecnie posiadam.

Nivea Pure Color Micellar to bezbarwny szampon, o kremowo-żelowej konsystencji, którą bardzo dobrze rozprowadza się na skórze głowy i na całej długości włosów. Wystarczy niewielka ilość aby go rozetrzeć i uzyskać efekt piany. Szampon dobrze oczyszcza skórę głowy oraz włosy, nie pozostawia szorstkiego, nieprzyjemnego uczucia podczas mycia ani po spłukaniu. Jest bardzo delikatny dla skóry głowy, co w moim przypadku jest bardzo ważne i definiuje czy szampon zostanie ze mną na dłużej czy nie, szampon Nivea Pure Color zostaje w mojej kosmetyczce. Nie powoduje szczypania, pieczenia, nie wysusza skóry głowy i nie obciąża włosów. Po umyciu i zastosowaniu odżywki moje włosy są czyste, lśniące, łatwo się rozczesują i nie plączą się bardzo mocno. Co do samej ochrony koloru to nie zauważyłam różnicy, ponieważ ostatni raz włosy farbowałam kilka tygodni temu, a w przypadku blondu poza większą ilością żółtych tonów i odrostem ciężko jest mi stwierdzić, czy kolor moich włosów traci intensywność.

Moim zdaniem jest to kolejna wersja szamponu micelarnego od Nivea, która jest godna polecenia zwłaszcza ze względu na jego delikatność dla skóry głowy oraz włosów.

A Wy znacie szampony micelarne od Nivea?

Buziak!
Paulina

#PrzyjaciółkiNIVEA #MojaNIVEA oraz #MicelarneOczyszczenie

NOWOSCI KOBO W DROGERII NATURA

Hej! Pewnie już zauważyliście, że na moim blogu często pojawiają się recenzje i zapowiedzi kosmetyków marek własnych  Drogerii Natura, a to dlatego, że są to kosmetyki polskie, w dobrych cenach i tworzone we współpracy ze świetnym wizażystom Danielem Sobieśniewskim. Moim zdaniem warto jest przyjrzeć się bliżej markom KOBO Proffessiona, Sensique i MySecret, ponieważ otrzymujemy produkty super jakości w przystępnych cenach oraz wspieramy polskie firmy.

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kilka nowości od Kobo Professional, które niedawno pojawiły się w ofercie – cienie do powiek, pigmenty oraz pomadkę.

KOBO PROFESSIONAL CIENIE DO POWIEK PRO FORMULA EYE SHADOW, PIGMENT SYPKI FANTASY PURE

KOBO PROFESSIONAL CIENIE DO POWIEK PRO FORMULA EYE SHADOW

Same cienie do powiek z linii PRO FORMULA EYE SHADOW nie są nowością w szafach KOBO, jednak pojawiły się trzy nowe, jesienne odcienie – 234 BURGUNDY, 235 SEASHELL i 236 COPPER, a w mojej kosmetyczce zagościły dwa pierwsze (na zdjęciu są to dwa na samym dole). Niestety cienie nie przetrwały dostawy Pocztą Polską i się rozkruszyły tak mocno, że stosuję ich bardziej jako pigmentów. Odcień Burgundy jest to przepiękny, metaliczny odcień ciemnej purpury idealny przy jesiennych makijażach, natomiast Seashell to jasny beż mieniący się na złoto i róż w zależności od kąta padania światła. Cienie bardzo dobrze się aplikuje, blinduje i łączy z innymi kosmetykami, dodatkowo są trwałe i na powiece utrzymują się cały dzień.

KOBO PROFESSIONAL PIGMENT SYPKI FANTASY PURE

Przyznam szczerze, że pomimo tego, że jestem freakiem maknijazowym w swojej kolekcji nie miałam jeszcze pigmentów – te od Kobo są pierwsze dlatego nie mam porównania z innymi. Odcienie jakie posiadam to niebieski 114, złoty 121, delikatny róż 118 i delikatny beż 107.

Pigmenty mają rewelacyjną pigmentację, wystarczy odrobinka aby nałożyć je na całą powiekę. Posiadają dużo drobinek, dzięki czemu niesamowicie się mienią i są świetnym dopełnieniem makijażu oka jak i bardzo ładnie wyglądają samodzielnie. Dobrze się je aplikuje, chociaż trzeba liczyć się z tym, że się obsypią, dlatego makijaż oka wykonuję przed makijażem twarzy. Utrzymują się cały dzień, nie zbierają się w załamaniu, nie rozmasują się i nie przenoszą się po całej twarzy. W ofercie dostępne są jeszcze inne kolory, ale ja wybrałam trzy bardzo neutralne i dzienne i jeden bardziej szalony.

KOBO PROFESSIONAL CIENIE DO POWIEK PRO FORMULA EYE SHADOW, PIGMENT SYPKI FANTASY PURE
KOBO PROFESSIONAL CIENIE DO POWIEK PRO FORMULA EYE SHADOW, PIGMENT SYPKI FANTASY PURE

POMADKA KOBO PROFESSIONAL COLOUR TRENDS 316 HAZEL NUDE

Pomadka Color Trends jest moją pierwszą pomadką w sztyfcie od Kobo. Ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję, która delikatnie nawilża usta i jest komfortowa w noszeniu. Już po pierwszym pociągnięciu usta są pokryte kolorem, a odcień 316 Hazel Nude jest pięknym, uniwersalnym, ciepłym odcieniem nude, który jest widoczny na ustach, nie pozostawia „trupiego” efektu i pasuje do każdego makijażu. Pomadka nie utrzymuje się jakoś nadzwyczajnie długo, ale nie oczekuję od niej tego, za to jest bardzo wygodna w poprawkach w ciągu dnia i nie nawarstwia się i nie rozmazuje.

Jak Wam się podobają nowości od Kobo? Znaleźliście wsród nich coś dla siebie?

Buziak!
Paulina