NIVEA OLEJEK W BALSAMIE

Latem bardziej dbam o moją skórę, dlatego że częściej wystawiam ją na działanie czynników zewnętrznych jak słońce, pył i spaliny. Używam balsamów dwa razy dziennie, aby mocno ją nawilżyć, odżywić i dać jej zdrowy wygląd. Ostatnio zaczęłam testowanie nowości od Nivea – olejku w balsamie, czyli połączenia bogactwa składników i lekkiej konsystencji.

Osobiście nie przepadam za używaniem balsamów, dlatego mam kilka kryteriów, które muszą być spełnione aby dany produkt przypadł mi do gustu:

  • szybkie wchłanianie,
  • nie pozostawianie uczucia lepienia się,
  • ładny zapach, który pozostaje na dłużej,
  • wygodne opakowanie
  • mocne nawilżenie i odżywienie.

Oejek w balsamie z kwiatem pomarańczy oraz olejkiem z awokado od Nivea spełnia wszystkie moje wymagania, dlatego tak chętnie podzielę się z Wami moją opinią.

Całość zamknięta w klasycznej buteleczce Nivea, bardzo wygodnej do użycia i przy dozowania produktu. Sam balsam dość lejącą konsystencję, która podczas kontaktu z ciepłem skóry zmienia się w przezroczystą, lekko oleistą formułę. Dobrze i szybko się go rozsmarowuje, a już niewielka ilość wystarcza by pokryć nim dość dużą część ciała. Nie pozostawia białych śladów na skórze i wchłania się niemal błyskawicznie, za co go uwielbiam i stosuję nawet z rana przed pracą lub w ciągu dnia przed wyjściem z domu. Skóra po jego wchłonięciu pięknie pachnie, jest widocznie nawilżona, bardziej gładka i miękka. Przy regularnym stosowaniu widać poprawę jej kondycji. Dodatkowo jako jeden z niewielu balsamów nie podrażnia skóry – nie powoduje swędzenia czy szczypania, nie pozostawia zaczerwienień, nie zapycha.

Najlepsze zostawiłam na koniec, czyli jego zapach, który jest przepiękny. Słodka, świeża i orzeźwiająca woń kwiatu pomarańczy to idealne połączenie na lato. Koi zmysły, dodaje energii i zdecydowanie uzależnia.

Trafił przypadkiem do mojej letniej kosmetyczki i zostanie w niej na długo. A Wy jak dbacie o swoje ciało latem?

Buziak,
Paulina

Reklamy