MAKIJAŻ KOSMETYKAMI MINERALNYMI ANNABELLE MINERALS

Lato w tym roku rozpieszcza nas bardzo wysoką temperaturą utrzymującą się już od kilku tygodni. W te upalne dni z jednej strony nie mam ochoty nakładać czegokolwiek na twarz, z drugiej często musiałam się pomalować przed wyjściem na różnego typu spotkania czy do pracy. Idealnym rozwiązaniem okazały się produkty mineralne od Annabelle Minerals, które mam w swojej kosmetyczce od jakiegoś czasu.

Do całego makijażu wystarczył mi puder kryjący, korektor i róż – do tego podkreśliłam brwi, rzęsy, a na usta nałożyłam kolor – i mój letni makijaż był gotowy.

Dziś chciałabym się z Wami podzielić moją opinią na temat kosmetyków minerlnych Annabelle Minerals, ponieważ jest to mój letni hit.

Wszystkie produkty zamknięte są w bardzo ładnych wygodnych w użyciu słoiczkach. Mają sypką konsystencję, która na początku używania sprawiała mi problem z aplikacją, jednak po kilku próbach odkryłam, że bardzo dobrze sprawdza się zbity pędzelek lub wilgotna gąbeczka typu beauty blender.

Kosmetyki mineralne Annabelle charakteryzuje w stu procentach naturalny skład, bez parabenów, sylikonów, substancji zapachowych, konserwantów oraz pochodnych ropy naftowej. Są to produkty hypoalergiczne nadające się do każdego typu cery od suchej, przez tłustą po trądzikową czy atopową. Ponadto marka nie testuje kosmetyków na zwierzętach i dopasowała je do wymagań wegan i wegetarian. Posiadają w swojej ofercie podkłady, pudry, róże, korektory, cienie do powiek w bardzo dużej gamie kolorystyczne oraz akcesoria do makijażu.

Mineralny Podkład Kryjący – mój jest w odcieniu  Golden Feriest i jest on idealnie dobrany do mojej bladej cery. Podkład bardzo dobrze kryje i wyrównuje koloryt skóry niwelując wszelkiego rodzaju zaczerwienienia i przebarwienia. Moim zdaniem jego najważniejszą cechą jest bardzo naturalne wykończenie zapewniając twarzy piękny świeży wygląd przez wiele godzin. Ponadto nie zapycha skóry pozwalając jej oddychać przez cały dzień, nie wysusza jej, nie podkreśla suchych skórek. Po kilku godzinach zaczyna się świecić w strefie T, ale odrobina pudru czy bibułki matujące są w stanie szybko to zniwelować.

Doskonały do codziennego makijażu oraz dla osób, które cenią sobie naturalny wygląd przez cały dzień.

Korektor mineralny w odcieniu DARK – przyznam Wam szczerze, że co do tego kosmetyku miałam najwięcej wątpliwości – bo jak sypki produkt może zakryć moje cienie pod oczami? A no może i robi to bardzo dobrze. Jego krycie uznałabym za średnie w kierunku mocnego, ale jednocześnie bardzo lekkie i delikatne dla skóry wokół oczu. Utrzymuje się na niej cały dzień lekko wchodząc w zmarszczki mimiczne, ale mi to nie przeszkadza. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to jednak nietrafiony, trochę za ciemny kolor – ale znalazłam na to sposób – nakładam go pod podkład, dzięki czemu nie widać tej różnicy 🙂

Róż mineralny w kolorze CORAL to o dziwo nie koralowy odcień, a piękny ciemny brudny róż. Nie miałam takiego w swojej kolekcji i bardzo się z nim polubiłam. Nadaje twarzy świeżości, rozpromienia ją i pięknie podkreśla kości policzkowe (jarzmowe). Najlepiej sprawdza się w makijażach z naturalnym lub chłodnym odcieniem ust.

Najnowszym zakupem z całej serii jest pędzel do podkładu SHORT TOP, który znacznie ułatwił mi jego aplikację. Ma bardzo mięciutkie i delikatne włosie, które idealnie rozprowadza produkt na twarzy. Odkąd go mam jeszcze częściej sięgam po minerały w makijażu.

A czy Wy stosowaliście kiedyś do makijażu kosmetyki mineralne? Znacie Annabelle Minerals, a może macie do plecenia inne marki? Chętnie zapoznam się z Waszymi opiniami 🙂

Buziak!
Paulina

 

 

 

Reklamy