FENTY BEAUTY PRO FILT’R- PODKŁAD IDEALNY?

Już od dłuższego czasu zbierałam się z zamiarem przedstawienia Wam podkładu, który w tym roku podbił moje serce i nareszcie nadeszła ta chwila! Ale od początku, w czerwcu potrzebowałam podkładu, który będzie wyglądał dobrze na mojej skórze przez około 10h. Wiadomo, nie oczekiwałam cudów i wiedziałam, że w drugiej połowie dnia bez poprawek się nie obędzie, ale metodą prób i błędów sprawdziłam wszystkie podkłady, które miałam w swojej kolekcji i większość z nich odpadała już w pierwszej połowie dnia. Najczęstrzy problem to bardzo mocne wyświecanie w strefie T i znikanie ze skóry. Aż w końcu zdecydowałam się na zakup wszędzie rozsławionego podkładu Fenty Beauty Pro Filt’r, którego udało mi się upolować na promocji w Sephora -20% (jego cena regularna to 149 zł). Odcień, który najlepiej stapiał się z moją skórą to 170. 

FENTY BEAUTY PRO FILT'R 170
FENTY BEAUTY PRO FILT’R 170
FENTY BEAUTY PRO FILT'R 170
FENTY BEAUTY PRO FILT’R 170
FENTY BEAUTY PRO FILT'R 170
FENTY BEAUTY PRO FILT’R 170
FENTY BEAUTY PRO FILT'R 170
FENTY BEAUTY PRO FILT’R 170

Podkład ma bardzo gęstą konsystencję, przez co też mocno kryje – na czym zaczęło mi bardziej zależeć odkąd muszę dobrze wyglądać przez cały dzień. Lekko kryjące podkłady zostawiam na lekkie poprawki, wakacje czy weekendy, teraz na co dzień zdecydowanie wybieram krycie średnie do mocnego. Takie właśnie posiada podkład Fenty Pro Filt’r. Jedna warstwa bardzo dobrze radzi sobie i krycie można budować bez efektu maski. 

Bardzo dobrze się go rozprowadza zarówno palcami jak i gąbką czy pędzlem. Nie zostawia plam ani zacieków. 

Jego wykończenie jest satynowo – matowe z lekkim połyskiem, dlatego skóra wygląda na zdrową i wypoczętą. Nie zapycha, nie uczula, dobrze współgra z pozostałymi kosmetykami jak bazy, pudry, bronzery czy korektory – nic mi się na nim nie zwarzyło,  nie ciastkowało i nie robiły się plamy podczas aplikacji. Dobrze ujednolica koloryt, zakrywa zaczerwienienia, lekkie przebarwienia i niedoskonałości. Nie wyświeca się w strefie T bardzo szybko, po około 8 godzinach lekko zaczynają się świecić skrzydełka nosa, ale bibułki matujące są w stanie uratować sytuację (mam cerę mieszaną i niektóre podkłady już po dwóch godzinach potrafią się intensywnie świecić). Na mojej skórze wygląda bardzo dobrze nawet do dwunastu godzin po aplikacji, a do tego bardzo dobrze utrzymuje konturowanie policzków. 

Podkład nie zapycha i nie uczula.  Jest bardzo wydajny, ponieważ przy jednej pompce produktu wydobywamy niewielką ilość, natomiast starcza ona na pokrycie nim całej twarzy. 

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jakością tego podkładu i cieszę się, że spełnił on moje wszystkie oczekiwania. Jeśli zastanawiacie się nad jego zakupem, to mogę go Wam śmiało polecić.

Buziak!
Paulina

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s