KOBO PROFESSIONAL ROZŚWIETLACZ LIQUID GLOW FACE ILLUMINATOR

Bardzo lubię rozświetlacze, uważam, że nadają twarzy zdrowego wyglądu pięknie odbijając światło. Najczęściej sięgam po te w kamiennej formie, jednak ostatnio testowałam rozświetlacz w płynie od Kobo Professional – Liquid Face Illuminator w odcieniu 3 ROSY.  Ma on piękny odcień delikatnego, metalicznego różu z lekką domieszką złota i jego swatch zaprezentowałam na zdjęciu poniżej. Już jedno pociągnięcie bardzo mocno kryje, niczym kremowy cień do powiek, dlatego podczas aplikacji na policzku trzeba być bardzo ostrożnym by nie przesadzić z efektem glow. Bardzo szybko zastyga, dlatego najlepiej aplikowało mi się go palcami, ponieważ kontakt z ciepłem skóry pozwalał na lepsze roztarcie.

Rozświetlacz daje piękną taflę i mokry efekt taki jak w makijażach JLo. Nie ma w sobie żadnych świecących, brokatowych drobinek i to jest jego kolejnym plusem.
Na twarzy utrzymuje się przez cały dzień i współgra z wieloma podkładami – nie roluje się, nie waży, nie ściera. Ślicznie odbija światło i nadaje twarzy zdrowy, promienny wygląd.

Bardzo chętnie używam go również w dni, gdy mam minimalną ilość makijażu na twarzy i nawet bez podkładu nadaje buzi zdrowy błysk oraz dobrze spisuje się jako cień do powiek.

IMG_1337

Jakie są Wasz ulubione rozświetlacze? Częściej sięgacie po te w kamieniu czy w płynie?

Buziak,
Paulina

Reklamy

ROSSMAN PROMOCJA – 55% – CO POLECAM KUPIĆ

Promocje w Rossmannie przyciągają tłumy za każdym razem gdy się zaczynają. Często można dorwać na nich bardzo dobre kosmetyki w niskich cenach. Sama z nich korzystam regularnie i jak tylko się dowiaduję, że nadchodzi sprawdzam moją kosmetyczkę i zapisuję co mi jest potrzebne, a następnie szukam inspiracji i opinii w sieci tak, aby mój wybór padł na najlepsze produkty i nie skusić się na nic spoza listy (oczywiście nigdy mi się to nie udaje 🙂 ).

Przez wiele edycji tej promocji w Rossmannie korzystałam z filmików na youtube i postów na blogu, które były bardzo pomocne, tym razem sama chciałabym przedstawić Wam kosmetyki, które są godne uwagi i bardzo dobrze się u mnie sprawdzają.

Pomadki

IMG_9088

L’oreal Color Riche Matte to jedne z moich ulubionych pomadek na co dzień. Mają matowe wykończenie jednak są bardzo kremowe i długotrwałe. Nie wysuszają ust, mają mocno nasycone kolory, które utrzymują się przez cały dzień. Do tego zamknięte w pięknym klasycznym opakowaniu. Moje ulubione kolory to 640 – dzienny nude oraz 647 idealny chłodny odcień czerwieni. Kupiłam również pomadkę L’orealxBalmain w odcieniu Confession, która równie dobrze się u mnie sprawdza.

IMG_9100

Bourjois Rouge Edition Velvet The Lipstick

To kolejne moje ulubione matowe pomadki. Te mają bardzo lekką, masełkową konsystencję, która podczas aplikacji wręcz sunie po ustach. W ciągu dnia są wręcz nie wyczuwalne na ustach jednak pigmentacja i trwałość dorównują niejednej długotrwałej matowej pomadce w płynie. Ponadto nie wysuszają ust, nie podkreślają suchych skórek i mimo swojego matowego wykończenia dają bardzo ładny i naturalny efekt. W swojej kolekcji mam bardzo dużo kolorów: 02, 04, 06, 07, 10 i 12, które w tej właśnie kolejności możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu.

IMG_9102

IMG_9106

Processed with VSCO with p5 preset

Lovely, Mousse Matte, matowa pomadka do ust z długotrwałą formułą, nr 2 cena 11,99 zł to bardzo mocno napigmentowana matowa pomadka, która już po jednym pociągnięciu pokrywa usta kolorem. Ma matowe wykończenie, które bardzo ładnie wygląda na ustach, a trwałością dorównuje pomadkom L’oreal czy Bourjois, jednak cena jest już znacznie niższa.

Eveline Cosmetics, Matt Magic, matowa pomadka w płynie (cena 17,99 zł) to nowość w mojej kosmetyczce, ale bardzo szybko się polubiłyśmy. Ma bardzo lekką formułę, która szybko zastyga na ustach na pełen mat, nie sklejając ich i nie tworząc nienaturalnej skorupy. Utrzymuje się przez wiele godzin, podczas jedzenia i picia zjada się w wewnętrznej części ust, ale poprawki w ciągu dnia nie psują efektu na ustach. Kolor nr4, który posiadam jest to bardzo ładny ciemny róż – idealny jesienny odcień.

IMG_9092

IMG_9094

Maybelline, Super Stay w zestawieniu produktów do ust nie mogło zabraknąć mojego ostatniego odkrycia. Są to pomadki, które utrzymują się najdłużej ze wszystkich, które mam –  cały dzień. Przy jedzeniu czegoś bardziej tłustego zjadają się od wewnątrz, jednak w pozostałej części są nienaruszone i nawet podczas wieczornego demakijażu ciężko jest ją domyć. Kolor, który wybrałam to 65 seductress – idealny nude wpadający w brąz. Jeśli szukacie pomadki, która utrzyma się na ustach od rana do wieczora, to najlepsza okazja, aby dorwać ją za połowę ceny!

Rimmel Stay Matte Liquid Lip Color to kolejna drogeryjna pomadka w płynie, która jest bardzo długotrwała. Ma bardzo kremową formułę i precyzyjny aplikator, który można starannie obrysować usta. Utrzymuje się na ustach przez cały dzień, nie transferuje, a jeśli znika to przy dłuższym i bardziej wymagającym jedzeniu. Jej kolejnym plusem jest to, że nie wysusza ust, dzięki czemu mogę nosić ją codziennie bez obawy, że pojawią się na nich suche skórki.

Konturówki do ust

IMG_9085

Miss Sporty Mine Me w kolorze 10 Toffee (cena ok 10zł) to piękny, ciepły, jasny kolorek nude. Sprawdza się do obrysowania konturu, ale również samodzielnie, to aplikacji na całe usta. Jest dość cienka, zamknięta w wykręcanym opakowaniu, co pomaga w precyzyjnej aplikacji.

Wibo, Nude Lips, kredka do ust (cena 7,99) w kolorze 2 to piękny nude w odcieniu jasnego bronzu Tak samo jak w przypadku konturówki z Miss Sporty idealna zarówno do konturowania jak i pokrycia kolorem całych ust. Do teko bardzo długotrwała i wręcz niewyczuwalna na ustach.

Makijaż oczu

IMG_9107

Tusze do rzęs

Maybelline, Lush Sensational (cena 36,99 zł) jest moją ulubioną maskarą od lat. Jej wygięta sylikonowa szczoteczka pięknie rozdziela, pogrubia i podkręca rzęsy. Robi na prawdę ładny efekt rzucających się w oczy rzęs.

L’Oréal Paris, Paradise Extatic (cena 63,99) jest tuszem ze szczoteczką o zwykłych włoskach. Również pięknie rozczesuje i podkręca rzęsy. Nadaje jeszcze więcej objętości niż maskara z Maybelline.

Miss Sporty, Fabulous Lash (cena 11,39 zł) moim zdaniem idealny tani odpowiednik tuszu Paradise Extatic. Bardzo pięknie pogrubia, podkręca i sprawia, że moje proste i długie rzęsy są bardziej widoczne.

Cienie do powiek

Lovely Peach Desire (cena 21,99) moja ulubiona drogeryjna paletka w modnych, ciepłych i brzoskwiniowych odcieniach. Idealnie sprawdza się do dziennych naturalnych makijaży, ale również tych kolorowych i fikuśnych. Cienie mają bardzo mocną pigmentację, szybko się blendują i ładnie łączą ze sobą. Bardzo trwałe, utrzymujące się od rana do wieczora.

Maybelline, Color Tattoo (cena 28,99 zł) to moje ulubione cienie w kremie. Są bardzo mocno napigmentowane, bardzo przyjemnie się je rozciera i blenduje. Mogą stanowić idealną bazę pod cienie sypkie, ale równie dobrze spisują się same. Nie zbierają się w załamaniu i utrzymują się przez cały dzień.

Brwi

Wibo, pomada do brwi (cena 24,59) zrewolucjonizowała mój makijaż brwi i już po pierwszym użyciu przerzuciłam się z kredki na tę pomadę właśnie. Do zestawy dołączony jest malutki pędzelek ze spiralką, którymi możemy precyzyjnie zaaplikować produkt i wyczesać brwi. Ujarzmia włoski na cały dzień.

Maybelline, Brow Satin, kredka do brwi (cena 33,99) to przyjemna w aplikacji kredka zakończona z jednej story bardzo cienkim, wykręcanym ołówkiem, z drugiej gąbeczką z cieniem. Można nią precyzyjnie obrysować kształt brwi i wypełnić je kolorem, nadając im naturalny, a zarazem wyrazisty efekt.

Korektory

IMG_9110

Maybelline, The Eraser Eye (cena 46,99) to bardzo ładnie kryjący korektor, który daje naturalne wykończenie. Więcej o nim znajdziecie w jednym w ostatnich postów.

Bourjois, Radiance Reveal (cena 50,49) to korektor o dość lekkim kryciu, za to pięknie rozświetla okolicę okolicę oka. O tym korektorze również pisałam w tym poście.

Podkłady

IMG_9084

Rimmel Match Perfection (cena 39,99) to moje niedawne odkrycie. Podkład średnio kryje nadając twarzy bardzo ładne i naturalne wykończenie. Kolor idealnie stapia się ze skórą i lekko dopasowuje do jej odcienia. Utrzymuje się przez wiele godzin.

Eveline Cosmetics, Liquid Control HD (cena 36,49 zł) znajdujący się w coraz częściej spotykanym opakowaniu z pipetką, którą dozujemy produkt. Ma bardzo lekką, lejącą formułę, która pięknie wtapia się w skórę nadając jej bardzo delikatny, naturalny efekt przy średnim stopniu krycia. Zastyga, dzięki czemu utrzymuje się przez cały dzień, a efekt baby face sprawia, że nie musze się martwić o zły wygląd skóry.

Bourjois Healthy Mix (cena 63,99) to podkład, którego używam od lat. Zmienia się jego opakowanie, jednak moja sympatia do niego nie gaśnie. Podkład idealny na co dzień, o średnim kryciu i naturalnym wykończeniu (takie właściwości mają moje wszystkie ulubione podkłady i większość tutaj wymienionych 🙂 ) Utrzymuje się do 8 godzin, jednak wymaga dodatkowych poprawek w strefie T, która u mnie jest dość mocno wymagająca.

Bourjois, CC Cream (cena 52,59 zł) to mocniej kryjący produkt, który nie tylko ujednolica koloryt, ale radzi sobie z zaczerwienieniami i niedoskonałościami. Ma matowe wykończenie, ale nie wysusza ani nie zapycha skóry, ładnie ją nawilżając. Posiada filtr SPF15.

Trends from Paris by L’Oréal Paris, Infallible Total Cover (cena 62,99 zł) – najbardziej kryjący podkład ze wszystkich tutaj poleconych. Ma gęstą konsytencję, którą należy dokładnie wpracować w skórę, ale już przy pierwszej warstwie znikają wszystkie zaczerwienienia i niedoskonałości. Mimo mocy krycia ładnie wygląda na twarzy i nie tworzy efektu maski.

Bronzery, Rozświetlacze, Róże

IMG_9114

Lovely, puder, Milky Chocolate Bronzer (cena 23,69) to mój ulubiony drogeryjny bronzer. Ma bardzo ładny kolor, przyjemnie się go rozprowadza, nie pozostawia plam i jest bardzo długotrwały.

Lovely, Silver Highlighter (cena 10,59 zł) rozświetlacz do twarzy o chłodnym odcieniu, jest moim kosmetycznym odkryciem roku. Wiem, że te rozświetlacze są w ofercie już od dawna, ale ja sięgnęłam po niego dopiero wiosną tego roku i od razu podbił moje serce.  Zdecydowałam się na ten w chłodnym srebrnym odcieniu tylko dlatego, że taki był dostępny i tym razem skusze się jeszcze na ten złoty. Pięknie rozświetla robiąc na policzku taflę błysku, którą można budować. Nie zabiera drobinek, nie osypuje się, współgra z wieloma podkładami, a kolor jest uniwersalny i komponuje się z każdym dziennym czy wieczornym makijażem.

Lovely, Oh Oh Blusher, holograficzny róż do policzków (cena 10,59 zł) to moim zdaniem najtańsza i bardzo dobra inspiracja kultowym różem Orgasm z Nars’a. Jest to przepiękny odcień różu z poświatą brzoskwini i złotymi drobinkami, które odbijają światło i nadają skórze blasku.  Ma bardzo dobrą pigmentację i dobrze się nim pracuje, dzięki czemu ciężko zrobić sobie nim plamy. Nadaje twarzy ładny, naturalny i subtelny rumieniec. Mój must have codziennego makijażu.

Wibo, bibułki matujące (cena 6,79)  – to produkt, który moim zdaniem każda z nas powinna mieć aby zawsze móc skorygować świecenie. Cena na promocji jest bardzo dobra, a bibułki spełniają się w swojej roli.

Bourjois Róz do policzków (cena 55,99) to już kultowy produkt, cechujący się mocnoą pigmentacją i długą trwałością. Duża gama kolorów pozwala wybrać coś idealnego dla siebie, ale każy kolor nadaje piękny, zdrowy rumieniec na twarzy. Do tego są bardzo wydajne, mój ma już kilka lat i ciągle nie dotknęłam w nim denka.

Czy znacie któreś z wyżej wymienionych kosmetyków? Zamierzacie wybrać się na promocję i upolować jakieś perełki dla siebie, czy tym razem się powstrzymujecie ? Koniecznie dajcie znać!

Buziak,
Paulina