DEBORAH MILANO VINYL LIPS

Hej! Dzisiaj po raz kolejny przychodzę do Was moimi szminkowymi nowościami. O tym, że kocham pomadki mówię dość często, często też zdarza mi się wyjść z drogerii czy perfumerii z nową szminką w torebce, mimo że podobny kolor już mam…kto z Was ma podobnie ten zrozumie 🙂

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić winylowe pomadki w płynie marki Deborah Milano z linii Volume Vinyl. W całej kolekcji znajdziecie aż 9 przepięknych odcieni od delikatnego nude, przez fuksję po intensywne czerwienie i bordo. W mojej kosmetyczce zawtały trzy z tych kolorów:

03 NUDE BROWN
05 FUCHSIA
08 BRICK

Deborah Volume Vinyl 03 NUDE BROWN 05 FUCHSIA 08 BRICK
Deborah Volume Vinyl 03 NUDE BROWN, 05 FUCHSIA,  08 BRICK

IMG_0872

Jak możecie zobaczyć na powyższych zdjęciach kolory są bardzo intensywne i mają mocną pigmentację. Pomadki są łatwe w aplikacji, dobrze się rozsmarowują i już przy jednej warstwie dają bardzo intensywny i głęboki kolor. Na ustach pozostawiają przepiękny połysk, który w połączeni z ich mocną pigmentacją  wygląda rewelacyjnie. Są bardzo komfortowe w noszeniu i niewyczuwalne w ciągu dnia – nie wysuszają ust, nie pozostawiają uczucia ściągnięcia i nie rozmazują się. Ich trwałość też jest godna pochwały, ponieważ jak na pomadki o błyszczącym wykończeniu trzymają się przez wiele godzin bez jedzenia czy picia, natomiast mogą pozostawiać ślady na szklankach czy sztućcach. Formule pomadek Volume Winyl została wzbogacona o naturalny mentol, który ma nadać uczucie chłodu i wypełnić usta. Szczerze przyznam, że nie zauważyłam jakieś dużej różnicy w wielkości moich ust podczas noszenia tych pomada, ale na pewno ten błysk, który pozostawiają na ustach optycznie je powiększa. Pokażę Wam jeszcze jak wygląda aplikator pomadek Volume Vynyl, ponieważ jest on dość specyficzny, dopasowuje się do kształtu warg i pozwala na bardzo precyzyjne i wygodne rozprowadzenie produktu na ustach.

IMG_0867

Podsumowując pomadki Volume Winyl:

  • piękne kolory,
  • intensywna pigmentacja,
  • łatwa aplikacja, wygodny aplikator
  • niewyczuwalne na ustach,
  • nie wysuszają ust,
  • długo się utrzymują.

Myślę, że te pomadki spodobają się każdej kobiecie, która lubi błysk na ustach.

Buziak!
Paulina

RIMMEL POMADKI LASTING FINISH EXTREME

Hej! Jeśli śledzicie mnie od dłuższego czasu, to pewnie wiecie, jeśli nie to już Wam mówię, że ze wszystkich kosmetyków kolorowych największą słabość mam do pomadek. W płynie czy w sztyfcie, matowe czy błyszczące, wszystkie chętnie wrzucam do koszyka w sklepie i potem trafiają do mojej kosmetyczki. Ostatnio robiłam porządek w pomadkach i samych odcieni czerwieni i bordo mam około 20 sztuk! Nie wiem jak to się stało 🙂

Myślę, że po takim wstępie jesteście w stanie wyobrazić sobie moją radość, gdy otworzyłam tę piękną paczkę, a w niej osiem odcieni nowych szminek od Rimmel London z linii Lasting Finish Extreme.

Rimmel London Lasting Finish Extreme

Pomadki są zamknięte w eleganckich, czarnych opakowaniach, a ich kształt jest zwężany ku górze i wyprofilowany. Ich konsystencja jest mięciutka, masełkowa i bardzo kremowa, a do tego są rewelacyjnie napigmentowane! Wystarczy jedno pociągnięcie na ustach i pozostaje na nich intensywny kolor. Ich wykończenie nazwałabym jako satynowe – lekko się mienią, ale nie są mocno błyszczące, a po pewnym czasie zastygają, ale nie jest to pełny mat. Ponadto są bardzo wygodne w noszeniu i  nie są wyczuwalne ustach. Nie rozmazują się, nie wychodzą poza kontur ust, ale przez to, że nie zastygają na pełen mat transferują na szklanki podczas picia i znikają podczas jedzenia. Moim zdaniem są rewelacyjne i od kilku tygodni to one lądują codziennie na moich ustach, tylko z wyborem koloru mam problem, bo wszystkie są przepiękne! Sami zobaczcie

Rimmel London Lasting Finish Extreme

35B25A6E-9153-4EE2-BAFD-AC821A9DDDB8

Jak Wam się podobają?

Buziak!
Paulina