BELL HYPOALLERGENIC – ROZŚWIETLACZ I PIĘKNE RÓŻE DO POLICZKÓW

Marka Bell rozgościła się w mojej kosmetyczce na dobre, dlatego też często na moim blogu pojawiają się recenzje jej kosmetyków. Bez wzgledu na to czy jest to klasyczne Bell, czy Bell Hypoallergenic, większość kosmetyków szybko zdobywa moje serce i zostaje ze mną na dłużej. Wydaje mi się, że ten sukces marka Bell zawdzięcza ciągłemu dążeniu za trendami i kolorami/ odcieniami dopasowanymi do Polek. Kosmetyki Bell są dobrej jakości, piękne i w super cenach, poanaddto jest to nasza, polska marka – czego chcieć więcej? 

Dobra może koniec tego słodzenia, dziś chciałabym Wam przedstawić dwa róże do policzków Fresh Blush i rozświetlacz Fresh Glow Illuminating Powder od Bell Hypoallergenic. 

92967F92-AC9E-47E8-8691-6D154BE3532D

Wszystkie trzy kosmetyki są zamknięte w malutkich, kompktowych, plstikowych opakowaniach i wszystkie trzy pięknie się mienią. 

Fresh Blush

Bell Hypoallergenic Fresh Blush od lewej 02 Frozen Rose I 01 Golden Peach

Bell Hypoallergenic Fresh Blush od lewej 02 Frozen Rose I 01 Golden Peach
Bell Hypoallergenic Fresh Blush od lewej 02 Frozen Rose I 01 Golden Peach

Róże do policzków w kolorach 01 Golden Peach i 02 Frozen Rose to przepiękne odcienie zawierające drobinki złota, które w naturalny i nienachalny sposób odbijają światło od twarzy. Golden Peach to ciepły, brzoskwiniowy kolor, który idealnie pasuje do letnich makijaży. Na instagramie pokazywałam Wam go i porównywałam z kultowym bestsellerem na całym świecie Nars Orgasm – moim zdaniem jest to bardzo zbliżony kolor, który na policzkach daje niemal ten sam efekt i jest idealnym, polskim, kilka razy tańszym zamiennikiem Orgasm’u. 

Frozen Roze to odcień wpdający zdecydowanie w chłodne tony różu. Jest równie piękny co Golden Peach i ślicznie wygląda na twarzy, pozostawiając na niej efekt zdrowego rumieńca z odrobiną blasku. 

Oba róże stosuję naprzemiennie w zależności od tego w jakich kolorach wykonuję mój makijaż i jak z nimi będzie się komponował. Utrzymują się na twarzy od kilku godzin po cały dzień – to mocno zależy od tego jaką bazę pod nie nałożę (czy jest to lekki podkład lub krem CC, czy baza oraz mocno kryjący, matujący podkład). 

Bell Hypoallergenic Fresh Blush od lewej 02 Frozen Rose I 01 Golden Peach
Bell Hypoallergenic Fresh Blush od lewej 01 Golden Peach I 02 Frozen Rose + rozświetlacz Fresh Glow Illuminating Powder

Rozświetlacz Fresh Glow Illuminating Powder to na pierwszy rzut oka klasyczny, szampański rozświetlacz, jednak przy bliższym kontakcie zaskakuje odcieniami, które w sobie zawiera. Rozświetlacz w naturalnym świetle zawiera w sobie delikatne, nienachalne drobinki  mieniące się na złoto i różowo tworząc piękny efekt rose gold na policzku. Bardzo podobają mi się te odcienie, ponieważ są nietypowe, a jednocześnie pasują do wielu makijaży. Rozświetlacz Fresh Glow Illuminating Powder jest z jednej strony klasycznym, szampański z drugiej nietypowy różowo-złoty. Lubię go również używać jako cienia do powiek. Pięknie podkreśla makijaż, utrzymuje się na twardzy dość długo i tak samo jak w przypadku róży wrzystko zależy od bazy.

Bell Hypoallergenic Fresh Blush od lewej 01 Golden Peach I 02 Frozen Rose + rozświetlacz Fresh Glow Illuminating Powder
Bell Hypoallergenic Fresh Blush od lewej 01 Golden Peach I 02 Frozen Rose + rozświetlacz Fresh Glow Illuminating Powder

A jak się Wam podobają?

Buziak!
Paulina

Reklamy

NATURALNA PIELĘGNACJA TWARZY BOTANIC SKIN FOOD

Na moim blogu jak i w mojej kosmetyczce kosmetyki naturalne zagościły na dobre i coraz częściej i chętniej po nie sięgam. Oczywiście najchętniej stosuję polskie marki i tak właśnie jest w przypadku marki Botanic SkinFood, które możecie znaleźć w Drogerii Natura.

Kosmetyki Botanic Skinfood zawierają w swoim skłądzie SUPERFOOD, czyli składniki wysoko odżywcze. Produkty te są naturalne i wegańskie, bez dodatków składników pochodzenia zwierzęcego, sztucznych barwników czy wypełniaczy. Ponadto kremy zamknięte zostały w szklane słoiczki co sprzyja mniejszej produkcji plastikowych śmieci w domu.  Testowałam kilka produktów marki, ale całą ich gamę możecie znaleźć tutaj.

Nawilżający krem do twarzy to kosmetyk o bardzo dobrym składzie przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Zawiera w sobie ekstrakt z herbaty matcha, który spowalnia procesy starzenia i ujędrnia skórę. Krem ma przyjemną, lekką konsystencję, która bardzo dobrze i szybko się wchłania, co w porannym biegu jest dla mnie bardzo ważne. Skóra już po chwili jest ukojona i nawilżona, a nałożony na nią makijaż wygląda dobrze i się nie roluję. Cena: 30 zł

Botanic Skinfood Malinowy peeling do twarzy
Botanic Skinfood Malinowy peeling do twarzy

Malinowy peeling do twarzy również zamknięty w ciemnym, szklanym słoiczku. Ma lekką, żelową konsystencję i zawiera mnóstwo malutkich, ścierających drobinek, które podczas rozprowadzania go na twarzy rostapiają się. Peeling bardzo łagodnie, ale skutecznie złuszcza martwy naskórek pozostawiając skórę wygładzoną i odświeżoną. Ponadto super sprawdzi się u wszystkich fanów malin, ponieważ pachnie obłędnie, naturalnymi malinami. Cena: 20 zł

Botanic Skinfood Hydrolat lawendowy do skóry i włosów
Botanic Skinfood Hydrolat lawendowy do skóry i włosów

Hydrolat lawendowy do skóry i włosów – działa tonizująco, koi skórę i przyspiesza jej regenerację. Jest również przeznaczony dla włosów farbowanych – chroni i odświeża ich kolor. Jest to pierwszy hydrolat w mojej kosmetycznej przygodzie. Zamknięty jest w bardzo wygodnej buteleczce z pompką, z kótrej niewielką ilość wylewam na dłonie i wklepuję w skórę twarzy. Hydrolat rewelacyjnie pachnie lawendą i ma formę toniku czyli lekkiego płynu. Skóra przetarta tym hydrolatem jest odświeżona, nawilżona i ukojona, gotowa na przyjęcie dawki odżywienia. Jest bardzo dobrym zamiennikiem tonika, niue podrażnia i nie zapycha skóry.
Jeśli chodzi o pielęgnację włosów to tutaj użycie hydrolatu było dla mnie rewolucją, jednak muszę przyznać, że mój lew na głowie i kolor blond jest bardziej intensywny i lśniący. Zazwyczaj stosuję go na wilgotne włosy tuż po umyciu. Cena 24zł

Zielona maska algowa peel-off to maseczka, która dogłębnie oczyszcza skórę twarzy. Nie podrażnia jej i nie pozostawia uczucia ściągnięciach. Po chwili można ściągnąć ją, a skóra jest wygładzona, zmatowiona i intensywnie nawilżona. Cena 5,99zł.