NOWOŚCI OD CATRICE

A mojej kosmetyczce nigdy nie zabraknie miejsca na nowości makijażowe. Tym razem wkradły się do niej kosmetyki Catrice i rozgościły się na dobre, a są to między innymi korektor, bronzer w żelu, płynny rozświetlacz i puder sypki.

Korektor One Drop Coverage

Korektor jest zamknięty w malutkim opakowaniu z aplikatorem w formie pipetki. Bardzo wygodnie nakłada się go na grzbiet dłoni, z którego później można dozować kosmetyk na wybrane miejsca na twarzy, natomiast problematyczne może być aplikowanie bezpośrednie z pipetki na twarz – nabiera się go zbyt dużo, szybko spływa i jest z nim trochę zabawy. 

Catrice Korektor One Drop Coverage

Kolor, który mam to 005 Light Natural – odcień jasnego beżu o żółtych tonach, co pomaga w niwelowaniu fioletowych zasinień wokół oczu. Na zdjęciu ze swatchem może wydawać się dość ciemny, ale bardzo ładnie stapia się z kolorem mojej twarzy, co mnie cieszy. 

IMG_2700

Catrice Korektor One Drop Coverage
Catrice Korektor One Drop Coverage

IMG_2703

Ma dość mocne krycie i jedna cienka warstwa daje radę ładnie zniwelować moje cienie pod oczami czy drobne zaczerwienienia na twarzy. Nie zbiera się w zmarszczkach, nie wysusza skóry, jest lekki, wodnisty a jednocześnie dobrze kryje co moim zdaniem jest jego największą zaletą.

Korektor One Drop Coverage to dobry korektor do używania na co dzień – jedynym minusem może być forma aplikatora, chociaż mi ona się podoba ze względu na higieniczność.

Bouncy Bronzer

Catrice Bouncy Bronzer

Jest to mój pierwszy bronzer do stosowania na mokro. Do tej pory byłam wierna tylko i wyłącznie bronzerom w kamieniu, ponieważ przez lata nabrałam wprawy w ich używaniu, ale zawsze trzeba zrobić krok to przodu i spróbować nowości. 

Bouncy Bronzer mam w odcieniu 020 Cuba Vibes – jest to dość chłodny odcień brązu z delikatnymi, złotymi drobinkami, które pięknie mienią się w słońcu i odbijają światło. 

Catrice Bouncy Bronzer
Catrice Bouncy Bronzer
Catrice Bouncy Bronzer
Catrice Bouncy Bronzer

Jego konsystencja jest dość nietypowa ponieważ ma on formę żelu/ galaretki. Wystarczy odrobina nabrana na palec i rozsmarowana na policzku aby uzyskać efekt skóry muśniętej słońcem i lekko opalonej – myślę, że w tej roli sprawdza się najlepiej, nie stosowałabym go do typowego konturowania. 

Dzięki tej żelowej konsystencji przyjemnie się go rozprowadza, nie tworzy plam, fajnie współgra z wieloma podkładami. 

Catrice Bouncy Bronzer
Catrice Bouncy Bronzer

Na skórze daje naturalny efekt, który można zbudować dodając kolejne warstwy. Spróbowałam go również użyć jako cienia do powiek i tutaj także spisał się super, a przy równoczesnym makijażu twarzy o oczu bronzerem Bouncy Bronzer kolory na twarzy pięknie ze sobą współgrają i tworzą jedność. 

Chętnie używam go w upalne dni, gdy nakładam lekki makijaż podkreślający urodę, ale delikatny i letni. Bardzo się polubiliśmy i cieszę się, że aplikacja tego bronzera wcale nie jest trudna.  

Rozświetlacz Golden Dust Highlighter 

Catrice Rozświetlacz Golden Dust Highlighter 

Rozświetlacz podobnie jak korektor zamknięty jest w buteleczce z pipetką, tylko znacznie większą – sposób aplikacji jak najbardziej na plus, ponieważ dozuję tyle kosmetyku ile chcę w zależnie od pożądanego efektu. Mam wrażenie, że z moim aplikatorem lub buteleczką jest coś nie tak, ponieważ pipetka „wciąga” bardzo mało produktu i nie wiem czy jest to efekt zamierzony aby nie wylewało się go za dużo, czy jest to felerna seria.

Catrice Rozświetlacz Golden Dust Highlighter 
Catrice Rozświetlacz Golden Dust Highlighter

Co do samego rozswietlacza, ma on dość gęstą, lekko żelową konsystencję, którą przyjemnie i łatwo rozprowadza się na skórze. Nie ślizga się po jej powierzchni, współgra z wieloma podkładami i bardzo ładnie się wtapia. Jego odcień jest to żółte złoto w dość ciepłych tonach, pięknie mieni się na skórze, nie ma w sobie drobinek i pozostawia efekt mokrej tafli. 

Puder Glow Illusion Fixing Powder 

Catrice Puder Glow Illusion Fixing Powder 
Catrice Puder Glow Illusion Fixing Powder

Jest to puder sypki zamknięty w słoiczku, z którego wysypujemy sobie go według potrzeb. I tutaj też mam problem z opakowaniem, ponieważ mam wrażenie, że albo w słoiczku jest za dużo pudru, albo dziurki są za małe, ale wysypanie większej ilości kosmetyku, aby móc nałożyć go na całą twarz jest czasochłonne. 

IMG_2707

Catrice Puder Glow Illusion Fixing Powder 
Catrice Puder Glow Illusion Fixing Powder

Puder ma lekko brzoskwiniowy odcień z delikatnymi drobinkami, które są lekko widoczne na skórze, ale nie są nachalne. Dają skórze zdrowy, wypoczęty i rozświetlony efekt, ale nie wygląda to tak, jakby wysmarować sobie twarz rozświetlaczem. 

Ten brzoskwiniowy odcień fajnie sprawdza się na mojej często zaczerwienionej skórze, ponieważ niweluje czerwone tony, a jednocześnie ładnie współgra z wieloma kolorami podkładów i ich nie zmienia. 

Ładnie utrwala makijaż na długo na policzkach i na około 6godzin w strefie T (mam cerę mieszaną i strefa T wyświeca się u mnie bardzo szybko). Nie pozostawia płaskiego efektu matu, naturalnie i delikatnie wykańcza makijaż. Nie robi plam podczas aplikacji. 

Te nowości od Catrice bardzo przypadły mi do gusty i fajnie sprawdzają się w letnim makijażu.

Buziak,
Paulina

Reklamy

NIVEA SUN Protect & Moisture z wysoką ochroną SPF 50+

Lato w pełni, a to oznacza, że słońce bardzo intensywnie wpływa na skórę, którą częściej eksponuję ze względu na wysokie temperatury. Nie jest to jednak powód, aby zapominać o ochronie przeciw promieniom UVA i UVB. Jestem bladziochem i często nawet najkrótszy kontakt ze słońcem sprawia, że robi się ona podrażniona i zaczerwieniona. Nie jeden dermatolog zwracał mi uwagę, że latem bez wysokiego filtra nie powinnam wychodzić z domu i dlatego sumiennie się tego trzymam. Nakładanie kremów z SPF50 na twarz jest moją codzienną rutyną przez dwanaście miesięcy, latem dokładam również balsam do ciała, aby użyć go na wszystkie odsłonięte części ciała jak ramiona, dekolt, kark czy nogi. Od zeszłego roku towarzyszą mi balsamy on Nivea Sun, wtedy postawiłam na SPF30, tym razem zdecydowałam się na znacznie wyższą ochronę – SPF50 Protect & Moisture.

15EC9922-268E-4E72-AFB6-DEA3F24C7C33

Balsam Nivea Sun Protect & Moisture jest zamknięty w charakterystycznej dla marki, plastikowej buteleczce o pojemności 200 ml. Jego kolor jest biały, ale już chwilę po rozsmarowaniu go na skórze staje się niewidoczny – nie pozostawia białych śladów jak większość kremów z filtrem i ma bardzo przyjemną, lekką konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiego filmu. Jego formuła nie jest taka tępa i piaskowa, a bardziej nawilżająca i kremowa.

Ma delikatny zapach, który kojarzy mi się z kosmetykami mojej mamy z czasów cieciństwa, pozostaje na skórze dość długo, ale nie jest zbyt nachalny czy duszący. 

Balsam Nive Sun Protect & Moistur SPF50 jest też bardzo wydajny, już niewielka ilość wystarczy aby dokładnie go rozsmarować na danej części ciała.

Ja najchętniej stosuję go przed wyjściem z domu na części ciała, które są odsłonięte, ale myślę, że równie dobrze sprawdzi się podczas opalania czy dłuższego przebywania na plaży.