KOBO PROFESSIONAL PALETA CIENI MORNING STAR EYE SHADOW SET

Bardzo lubię cienie do powiek, jednak duże palety często nie sprawdzają się u mnie najlepiej i używam tylko kilku upatrzonych w nich cieni. Bardzo się ucieszyłam, gdy otrzymałam tę dość małą paletkę od KOBO PROFESSIONAL, która zawiera w sobie 5 cieni o bardzo neutralnych kolorkach. Dzięki takiej paletce wiem, że na co dzień będę używać większości w niej zawartych cieni, a moje makijaże nie będą nudne.

Paletka zamknięta jest w bardzo ładnym, matowym, czarnym opakowaniu z małym lusterkiem. Wszystkie cienie są okrągłe, cztery z nich mają wykończenie matowe (beże i brązy), a różowy – jedyny bardziej „szalony” kolorem zawiera lekkie drobinki złota, które pięknie się mienią, odbijają światło i sprawiają, że ten różowy kolor pięknie stapia się z innymi kolorami. Poniżej wrzucam Wam zdjęcie swatchy

fullsizeoutput_2e4c

Cienie są bardzo dobrze napigmentowane, co sprawia, że ich aplikacja jest łatwa i szybka.  Pięknie się ze sobą łączą i blendują, a praca z nimi to czysta przyjemność. NIe osypują się bardzo mocno podczas aplikacji. Nie jestem mistrzem makijaży oka, ale lubię gdy dzieje się coś na powiece, z pomocą tej paletki tak właśnie jest. Mogę wykonać nią zwykły dzienny makijaż w beżu i brązie, wybrać cieplejsze odcienie, by nadać mu jesiennego charakteru, lub dodać róż, aby ożywić całość i postawić akcent na oko.

Po nałożeniu z bazą lub bez utrzymują się na moje powiece przez cały dzień. Sprawdzałam je kilkukrotnie i po około 10 godzinach nic się nie zrolowało w załamaniach ani nie zniknęło z powieki.

Jestem bardzo zadowolona z jakości tych cieni oraz kompozycji kolorystycznej całej palety, ponieważ pozwala ona na lekkie dzienne jak i mocniejsze, wieczorowe makijaże.

Używałyście już cieni Kobo? Jakie macie z nimi doświadczenia?

Buziak,
Paulina

Reklamy

KOBO PROFESSIONAL ROZŚWIETLACZ LIQUID GLOW FACE ILLUMINATOR

Bardzo lubię rozświetlacze, uważam, że nadają twarzy zdrowego wyglądu pięknie odbijając światło. Najczęściej sięgam po te w kamiennej formie, jednak ostatnio testowałam rozświetlacz w płynie od Kobo Professional – Liquid Face Illuminator w odcieniu 3 ROSY.  Ma on piękny odcień delikatnego, metalicznego różu z lekką domieszką złota i jego swatch zaprezentowałam na zdjęciu poniżej. Już jedno pociągnięcie bardzo mocno kryje, niczym kremowy cień do powiek, dlatego podczas aplikacji na policzku trzeba być bardzo ostrożnym by nie przesadzić z efektem glow. Bardzo szybko zastyga, dlatego najlepiej aplikowało mi się go palcami, ponieważ kontakt z ciepłem skóry pozwalał na lepsze roztarcie.

Rozświetlacz daje piękną taflę i mokry efekt taki jak w makijażach JLo. Nie ma w sobie żadnych świecących, brokatowych drobinek i to jest jego kolejnym plusem.
Na twarzy utrzymuje się przez cały dzień i współgra z wieloma podkładami – nie roluje się, nie waży, nie ściera. Ślicznie odbija światło i nadaje twarzy zdrowy, promienny wygląd.

Bardzo chętnie używam go również w dni, gdy mam minimalną ilość makijażu na twarzy i nawet bez podkładu nadaje buzi zdrowy błysk oraz dobrze spisuje się jako cień do powiek.

IMG_1337

Jakie są Wasz ulubione rozświetlacze? Częściej sięgacie po te w kamieniu czy w płynie?

Buziak,
Paulina