KOSMETYKI DLA – SERUM POD OCZY

Hej! Dziś przychodzę do Was z trzecim i ostatnim postem w tym tygodniu dotyczącym naturalnej pielęgnacji twarzy z kosmetykami DLA. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji do zapoznania się z poprzednimi recenzjami to zapraszam Was tutaj – wpis o ziołowym płynie do oczyszczania twarzy oraz tutaj – wpis o kremie z serii Niszcz Pryszcz.

Dzisiaj pod lupę biorę kolejny kosmetyk do pielęgnacji twarzy – Serum pod oczy na bazie maceratu z nasion kozieradki. Kozieradka jest rośliną wspomagającą pracę skóry i pomagającą w pozbyciu się zmarszczek. Dodatkowo w jego składzie znajdziemy macerat z nagietka, który jest idealny dla delikatnej skóry wokół oczu, witaminę E niszczącą wolne rodniki, witaminę A wspomagającą odnowę naskórka oraz witaminę F uzupełniającą struktury cementu międzykomórkowego.

Serum zamknięte jest w malutkiej szklanej buteleczce o pojemności 20g z aplikatorem w spray’u, dzięki czemu łatwo jest je aplikować. Już jedna pompka wystarczy, aby nałożyć kosmetyk na skórę wokół obu oczu (czasami jest to nawet za dużo. Ma ono delikatny, ziołowy zapach, jasnobrązowy kolor i lejącą, ale oleistą, tłustawą konsystencję.

8BD4E679-145B-4CC1-B962-BEE8E536DE4A

Jego dość treściwa konsystencja sprawia, że serum bardzo dobrze rozsmarowuje się na skórze i nie przemieszcza się w inne części twarzy. Tuż po aplikacji czuć jak odżywia i nawilża. Wchłania się dosyć długo, dlatego najlepiej sprawdza się podczas wieczornej pielęgnacji, chociaż stosowałam je również na noc i bardzo malutka ilość i cienka warstwa dawały radę pod makijażem – nic się na nim nie rolowało, aplikacja korektora czy cieni była jak zazwyczaj.

Serum jest bardzo delikatne dla okolicy oczu – nie podrażnia ich, nie powoduje pieczenia czy łzawienia. Bardzo intensywnie regeneruje skórę, daje jej uczucie ukojenia, ulgi i nawilżenia. Stosuję je od kilku tygodni i zauważyłam, że skóra pod oczami jest bardziej napięta i wygładzona, moje mocne sińce pod oczami są jakby jaśniejsze jednak największą zaletą jaką zauważyłam jest siła nawilżenia. Ostatnio borykałam się z bardzo suchymi plamkami na powiekach (chyba spowodowanymi za ciężkimi kosmetykami kolorowymi, które na nie nakładałam), serum już po kilku dniach maksymalnie zregenerowało skórę i po suchości nie ma już ani śladu.

Skład serum:
0% parabenów
0% sztucznych barwników
0% sztucznych konserwantów
0% sztucznych kompozycji zapachowych

Składniki wg INCI: Calendula officinalis flower/ Oryza sativa, Trigonella Foenum Graecum Seed/Camelia sativa oil, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Linolenic Acid,Oleic Acid,Linoleic Acid, Palmitic Acid, Stearic Acid

Pojemność 20g/cena 59 zł

Podsumowanie:

  • delikatny dla skóry,
  • dość tłusta konsystencja – najlepiej nadaje się na noc,
  • wygodne opakowanie,
  • odżywia,
  • intensywnie nawilża,
  • wygładza,
  • naturalny skład.

Moim zdaniem Serum pod oczy od Kosmetyki DLA jest bardzo dobrym produktem przy wieczornej pielęgnacji okolic oczu. Intensywnie nawilża i odżywia skórę, wygładza ją i jest dla niej bardzo delikatne. Dodatkowym atutem jest naturalny skład więc będzie to nie lada gratka dla fanek naturalnych kosmetyków.

Tym postem kończę moją tygodniową serię z kosmetykami naturalnymi marki DLA, ale myślę, że jeszcze nie raz spotkacie je u mnie na blogu lub instagramie, ponieważ moja skóra bardzo się z nimi polubiła.

Buziak,
Paulina

Reklamy

KOSMETYKI DLA – KREM NA DZIEŃ NISZCZ PRYSZCZ

Hej, dzisiaj przychodzę do Was z drugim z serii trzech postów poświęconym naturalnym kosmetykom do pielęgnacji twarzy marki Kosmetyki DLA. Jeśli jeszcze nie czytaliście o Ziołowym płynie do oczyszczania twarzy to znajdziecie go tutaj.

Dzisiaj pod lupę biorę krem na dzień z linii Niszcz Pryszcz z naparu z wierzby i krwawnika.

Krem przeznaczony jest dla osób z cerą tłustą, mieszaną i trądzikową. Ja mam cerę mieszaną bez dużej ilości niedoskonałości, chociaż ostatnio pojawiło się ich na niej trochę więcej niż zwykle. Głównym zadaniem kremu Niszcz Pryszcz jest wysuszanie wyprysków, odblokowanie porów, matowienie, nawilżenie, łagodzenie oraz ochrona przed promieniami UV.

Krem zamknięty jest w bardzo wygodnym, higienicznym i dość kompaktowym opakowaniu z pompką o pojemności 30g. Ma lekko beżowy odcień, delikatny ziołowy zapach, który moim zdaniem jest całkiem przyjemny.

5AE1E6ED-314B-4BC0-9204-A94072E688F9

Jego konsystencja jest kremowa i dość lekka, dzięki czemu bardzo dobrze się go rozprowadza na skórze. Już podczas kontaktu z ciepłem ciała staje się niewidoczny i wchłania się niemal natychmiastowo – jest to ogromnym plusem podczas porannej pielęgnacji, gdzie często zależy mi na czasie i chcę szybko przystąpić do nakładania makijażu.  Tuż po aplikacji skóra jest nawilżona, mięciutka, a jej powierzchnia wygładzona. Krem nie pozostawia lepkiego, białego filmu. Delikatnie ją matowi i koi.

Podczas regularnego stosowania przez kilka tygodni zauważyłam, że stan mojej skóry znacznie się poprawił – nie miałam problemów z niedoskonałościami (wcześniej pojawiały się głównie w strefie T), skóra była odpowiednio nawilżona i odżywiona, nie pojawiały się na niej suche plamki.

Podsumowując:

  • wygodne opakowanie,
  • lekka konsystencja,
  • szybko się wchłania,
  • idealny pod makijaż,
  • lekko matowi,
  • nie pozostawia tłustego filmu,
  • nawilża, odżywia, koi,
  • delikatny dla skóry – nie podrażnia, nie zapycha,
  • skóra w strefie T mniej się świeci,
  • przy dłuższym stosowaniu poprawia stan skóry – pojawia się na niej mniej niedoskonałości, a te, które są znikają szybciej.

Bardzo polubiłam ten krem w mojej codziennej, porannej pielęgnacji – moim zdaniem jego największym atutem jest lekka formuła, która wchłania się niemal natychmiast, pozostawiając skórę wygładzoną, lekko zmatowioną i gotową do nałożenia makijażu.

Jeśli chodzi o kremy pod makijaż (nie uwzględniający tych z wysokim filtrem, które zawsze stosuję dodatkowo) jest to zdecydowanie mój obecny faworyt. Chętnie skuszę się na krem na noc, aby móc zafundować mojej skórze kompleksową kurację Niszcz Pryszcz.

Całą serię Niszcz Pryszcz możecie znaleźć stacjonarnie w drogeriach Hebe.

Buziak,
Paulina