KOSMETYKI DLA – KREM NA DZIEŃ NISZCZ PRYSZCZ

Hej, dzisiaj przychodzę do Was z drugim z serii trzech postów poświęconym naturalnym kosmetykom do pielęgnacji twarzy marki Kosmetyki DLA. Jeśli jeszcze nie czytaliście o Ziołowym płynie do oczyszczania twarzy to znajdziecie go tutaj.

Dzisiaj pod lupę biorę krem na dzień z linii Niszcz Pryszcz z naparu z wierzby i krwawnika.

Krem przeznaczony jest dla osób z cerą tłustą, mieszaną i trądzikową. Ja mam cerę mieszaną bez dużej ilości niedoskonałości, chociaż ostatnio pojawiło się ich na niej trochę więcej niż zwykle. Głównym zadaniem kremu Niszcz Pryszcz jest wysuszanie wyprysków, odblokowanie porów, matowienie, nawilżenie, łagodzenie oraz ochrona przed promieniami UV.

Krem zamknięty jest w bardzo wygodnym, higienicznym i dość kompaktowym opakowaniu z pompką o pojemności 30g. Ma lekko beżowy odcień, delikatny ziołowy zapach, który moim zdaniem jest całkiem przyjemny.

5AE1E6ED-314B-4BC0-9204-A94072E688F9

Jego konsystencja jest kremowa i dość lekka, dzięki czemu bardzo dobrze się go rozprowadza na skórze. Już podczas kontaktu z ciepłem ciała staje się niewidoczny i wchłania się niemal natychmiastowo – jest to ogromnym plusem podczas porannej pielęgnacji, gdzie często zależy mi na czasie i chcę szybko przystąpić do nakładania makijażu.  Tuż po aplikacji skóra jest nawilżona, mięciutka, a jej powierzchnia wygładzona. Krem nie pozostawia lepkiego, białego filmu. Delikatnie ją matowi i koi.

Podczas regularnego stosowania przez kilka tygodni zauważyłam, że stan mojej skóry znacznie się poprawił – nie miałam problemów z niedoskonałościami (wcześniej pojawiały się głównie w strefie T), skóra była odpowiednio nawilżona i odżywiona, nie pojawiały się na niej suche plamki.

Podsumowując:

  • wygodne opakowanie,
  • lekka konsystencja,
  • szybko się wchłania,
  • idealny pod makijaż,
  • lekko matowi,
  • nie pozostawia tłustego filmu,
  • nawilża, odżywia, koi,
  • delikatny dla skóry – nie podrażnia, nie zapycha,
  • skóra w strefie T mniej się świeci,
  • przy dłuższym stosowaniu poprawia stan skóry – pojawia się na niej mniej niedoskonałości, a te, które są znikają szybciej.

Bardzo polubiłam ten krem w mojej codziennej, porannej pielęgnacji – moim zdaniem jego największym atutem jest lekka formuła, która wchłania się niemal natychmiast, pozostawiając skórę wygładzoną, lekko zmatowioną i gotową do nałożenia makijażu.

Jeśli chodzi o kremy pod makijaż (nie uwzględniający tych z wysokim filtrem, które zawsze stosuję dodatkowo) jest to zdecydowanie mój obecny faworyt. Chętnie skuszę się na krem na noc, aby móc zafundować mojej skórze kompleksową kurację Niszcz Pryszcz.

Całą serię Niszcz Pryszcz możecie znaleźć stacjonarnie w drogeriach Hebe.

Buziak,
Paulina

Reklamy

BIOLONICA KREMY REGENERUJĄCE DO TWARZY I POD OCZY

Jeśli czytacie mojego bloga od dłuższego czasu to pewnie wiecie, że pielęgnacja skóry mojej twarzy jest dla mnie obowiązkiem, bez którego nie wyobrażam sobie codziennych rytuałów. Przyzwyczaiłam się do niej do takiego stopnia, że gdy nie umyję twarzy i nie nałożę na nią kremu/kremów nie zasnę spokojnie. Dodatkowo coraz częściej przerzucam się na kosmetyki naturalne, spośród których najchętniej wybieram te polskich marek, aby wspierać lokalny rynek. Na moim blogu znajdziecie wiele recenzji kosmetyków naturalnych opracowanych i wyprodukowanych w Polsce – od tych bardziej znanych po te mniej – ale ciągle godne uwagi i wypróbowania. Najbardziej cieszy mnie fakt, że moja skóra bardzo lubi naturalne kosmetyki, dzięki czemu jeszcze chętniej je wybieram i testuję.

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam dwa kremy marki Biolonica, ale na początku opowiem Wam chwilę o samej firmie. Biolonica to polska marka, która produkuje kosmetyki oparte na roślinnych komórkach macierzystych, a pierwsza linia pielęgnacyjna wykorzystuje w swoim składzie komórki macierzyste z jabłoni. Komórki te  mają właściwości ochronne dla naskórka i skóry właściwej.

KREM NA NOC DO TWARZY

Tak jak już wspomniałam wieczorna pielęgnacja to u mnie podstawa. Podczas snu skóra bardzo się regeneruje, a stosując odpowiednie produkty jeszcze bardziej wzmacniamy ten proces, dzięki czemu rano twarz wygląda pięknie. Krem regenerujący na noc to idealny wybór – krem ma gęstą, treściwą konsystencję, którą szybko i przyjemnie rozprowadza się na skórze. Aby się dokładnie wchłonął należy chwile poczekać, ale mi to nie przeszkadza. Od razu czuć mocne ukojenie skóry, jest ona nawilżona i odżywiona. Regularne stosowanie sprawiło, że na mojej skórze nie pokazują się suche skórki, co zimą często mi się zdarzało. Ponadto skóra jest bardziej elastyczna, jędrna i wygładzona. Krem nie podrażnia i nie powoduje zaczerwienień, szczypania czy swędzenia.

Podsumowanie:

  • wygodne opakowanie z pompką,
  • delikatny dla skóry (nie podrażnia),
  • wydajny,
  • intensywnie nawilża i odżywia,
  • wygładza i ujędrnia skórę,
  • 90% składników pochodzenia naturalnego.

 

KREM REGENERUJĄCY POD OCZY

Około dwóch lat temu rozbudowałam pielęgnację mojej skóry o stosowanie kremu pod oczy i od tamtej pory zauważyłam poprawę elastyczności skóry wokół oczu. Krem regenerujący pod oczy od Biolonica ma dość gęstą, bezzapachową formułę, która natychmiastowo natłuszcza, odżywia i nawilża skórę. Wchłania się w kilka minut jednak nie pozostawia lepkiego, białego filmu. Przy pierwszych użyciach czułam lekkie mrowienie skóry, ale nie powodowało ono żadnych podrażnień czy łzawienia oczu, a po chwili znikało. Teraz gdy stosuję krem od ponad miesiąca to uczucie zniknęło – nie wiem czy występowało tylko na początku, czy się do niego przyzwyczaiłam. Pod oczami mam dość cienką skórę i mocne zasinienia, bez obrzęków i opuchlizny – ten krem nie niweluje znacząco tego ciemnego fioletu, jednak zauważyłam, że skóra jest bardziej jędrna, wygładzona i miękka. Przy codziennym obciążającym skórę w okolicy oka makijażu krem pod oczy jest niezbędnikiem w pielęgnacji i ten spełnia wszystkie moje oczekiwania.

Podsumowując:

  • wygodne opakowanie z pompką,
  • gęsta konsystencja,
  • dobrze się wchłania,
  • nie lepi się, nie pozostawia filmu,
  • ujędrnia skórę wokół oczu,
  • tuż po aplikacji daje uczucie nawilżenia i odżywienia,
  • przy dłuższym stosowaniu wygładza,
  • przez pierwsze kilka użyć czułam mrowienie, ale bez podrażnienia skóry czy oczu.

 

Bardzo cieszę się, że odkryłam kosmetyki marki Biolonica, które swoim działaniem idealnie wpasowały się we wszystkie wymagania mojej skóry.

Dajcie znać czy sięgacie po naturalne kosmetyki, czy nie zwracacie na to uwagi.

Buziak,
Paulina