NIVEA Make-up Care Professional, Hydra Primer – Krem – baza pod makijaż

W ciągłym porannym pośpiechu pomiędzy jednym łykiem kawy, wsadzaniem nogi w spodnie i malowaniem się często zapominam o odpowiednim przygotowaniu skóry pod makijaż. Zawsze wykładam sobie krem na dzień oraz bazę i za każdym razem o tej drugiej i lecę z podkładem. Na szczęście z pomocą przyszła Nivea tworząc połączenie kremu nawilżającego i bazy (jak ja się z tego cieszę!).

Make-up Care Professional, Hydra Primer – Krem – baza pod makijaż łączy w sobie właściwości pielęgnacyjne oraz wygładzające, które poprawiają trwałość makijażu.

Processed with VSCO with a5 preset

Krem zamknięty jest w białym plastikowym słoiczku. Ma bardzo lekką, żelową konsystencję, która po kontakcie ze skórą staje się niczym woda – roztapia się niemal natychmiastowo się wchłaniając. Moim zdaniem jest to największy plus tego kosmetyku, ponieważ tuż po nałożeniu mogę przystępować do kolejnych kroków makijażu.

Skóra po aplikacji tego kremu jest mocno nawilżona i miękka, a do tego jej powierzchnia jest wygładzona, ujednolicona i bardziej matowa. Stosowałam na ten krem-bazę wiele podkładów i ze wszystkimi współgrał. Zaobserwowałam, że krem-baza Hydra-Primer pomaga przedłużyć trwałość makijażu o kilka godzin. Mam cerę mieszaną z tłustą strefą T, z której wszystkie kosmetyki znikają już po ok 3-4 godzinach od nałożenia, po zastosowaniu Hydra-Primer efekt utrzymuje się o około 2-3 godziny dłużej.

 

Podsumowując:

  • bardzo lekka formuła,
  • wchłania się błyskawicznie,
  • nawilża,
  • wygładza,
  • lekko matowi,
  • wydłuża trwałość podkładu,
  • współgra z wieloma kosmetykami do makijażu,
  • nie zapycha,
  • nie podrażnia,
  • super połączenie pielęgnacji i bazy w jednym,
  • przyjemny, delikatny zapach.

Moim zdaniem krem-baza pod makijaż NIVEA Make-up Care Professional, Hydra Primer jest rewelacyjnym rozwiązaniem dla zabieganych kobiet zapominających o nałożeniu przed makijaż pielęgnacji lub bazy. To połączenie pozwala na szybką aplikację, nawilżenie skóry oraz przedłużenie trwałości makijażu. Lekka, szybko wchłaniająca się formuła tylko sprzyja pośpiesznym porannym przygotowaniom lub będzie idealna dla leniuchów i minimalistów. Ja jestem z tego kosmetyku bardzo zadowolona i zostanie ze mną na dłużej.

A Wy używacie kremu i bazy pod makijaż? Jeśli tak to jakich?

Buziak!
Paulina

 

Reklamy

NIVEA MICELARNE MLECZKO I TONIK Z WODĄ RÓŻANĄ

Moja skóra kocha wszystkie kosmetyki z dodatkiem róży, a jeśli dodatkowo są to produkty micelarne to sukces murowany. Tak właśnie jest w przypadku Micelarnego Mleczka i Toniku z wodą różaną – nowości od Nivea.

Jest to bardzo delikatne i pięknie pachnące mleczko do demakijażu i pielęgnacji skóry twarzy. Jego głównym zadaniem jest zmycie nawet wodoodpornego makijażu przy maksymalnej delikatności dla skóry i tak właśnie sprawdza się najlepiej.

Kosmetyk zamknięty jest w bardzo ładnej i wygodnej w użyciu buteleczce, z której łatwo można wylać sobie tyle kosmetyku ile jest nam potrzeba. Dodatkowo dość lejąca, ale nie za rzadka konsystencja pomaga w idealnej aplikacji produktu na wacik oraz z wacika na twarz i nic się nie rozlewa.

Mleczko już przy pierwszym kontakcie ze skórą usuwa z niej makijaż, wystarczy tylko kilka pociągnięć aby dokładnie zmyć go z całej twarzy. Używałam go na dwa sposoby i w obu sprawdza się bardzo dobrze – nakładane tradycyjnie wacikiem lub palcami bezpośrednio na twarz (tak jakbyśmy używały żelu do twarzy). Skutecznie usuwa makijaż, świetnie radzi sobie nawet z długotrwałymi, matowymi pomadkami.  Skóra po demakijażu jest nawilżona ukojona i gładka. Mleczko nie podrażnia, nie uczula i nie zapycha co moim zdaniem jest jego kolejnym plusem.

Niestety ma ono mały minus – producent na opakowaniu uprzedza, aby unikać kontaktu z oczami. Zauważyłam to dopiero po tym, gdy chciałam zmyć nim tusz do rzęs i oczy zaczęły mnie szczypać. A szkoda, bo lubię używać jednego kosmetyku do demakijażu całej twarzy, a tak muszę sięgać po dodatkowy produkt.

Podsumowując – mleczko micelarne z tonikiem Micellair świetnie radzi sobie z usunięciem zarówno lekkich dziennych makijaży jak i tych mocniejszych, czy trwałych matowych pomadek. Łagodzi skórę i jest dla niej bardzo delikatne. Niestety nie nadaje się do demakijażu oczu.

Używacie mleczek do demakijażu?

Buziak,
Paulina