WELEDA KREM NA NOC

Na pewno zauważyliście już, a ja powtarzam się w kółko, że naturalna pielęgnacja twarzy zagościła na dobre w mojej kosmetyczce. Coraz chętniej sięgam po produkty oparte na naturalnych składnikach z jak najmniejszą ilością chemii. Niedawno pisałam Wam o dezodorancie w kulce Citrus marki Weleda, który zrewolucjonizował moją codzienną higienę, dziś chciałabym Wam przedstawić element mojej wieczornej pielęgnacji. Jest to wygładzający krem na noc z dziką różą WildRose. Krem ma regenerować i wspomagać odbudowywanie skóry podczas snu, łagodzić pierwsze zmarszczki, odżywiać i zasilać skórę.  Krem zawiera w sobie olejek z nasion organicznej róży uprawnej, rewitalizującej pielęgnacji – stymuluje proces wzrostu skóry, pomaga zachować elastyczność i witalność.

A jak się sprawdził? Przypomnę tylko, że mam cerę mieszaną ze średnią tendencją do świecenia się w strefie T, bez problemów z niedoskonałościami, lekko naczynkową.

Krem zamknięty jest w metalowej tubce, dla mnie wygodnej w użyciu i dozowaniu odpowiedniej ilości kosmetyku. Ma lekko żółtawy kolor, który po kontakcie ze skórą robi się transparentny oraz dość intensywny roślinny zapach – ja w nim nie wyczuwam nut róży, ale mój mąż już to czuje. Mi zapach nie przeszkadza, ale nie jest on może najprzyjemniejszy. Czytaj dalej „WELEDA KREM NA NOC”

Reklamy