BIOLONICA KREMY REGENERUJĄCE DO TWARZY I POD OCZY

Jeśli czytacie mojego bloga od dłuższego czasu to pewnie wiecie, że pielęgnacja skóry mojej twarzy jest dla mnie obowiązkiem, bez którego nie wyobrażam sobie codziennych rytuałów. Przyzwyczaiłam się do niej do takiego stopnia, że gdy nie umyję twarzy i nie nałożę na nią kremu/kremów nie zasnę spokojnie. Dodatkowo coraz częściej przerzucam się na kosmetyki naturalne, spośród których najchętniej wybieram te polskich marek, aby wspierać lokalny rynek. Na moim blogu znajdziecie wiele recenzji kosmetyków naturalnych opracowanych i wyprodukowanych w Polsce – od tych bardziej znanych po te mniej – ale ciągle godne uwagi i wypróbowania. Najbardziej cieszy mnie fakt, że moja skóra bardzo lubi naturalne kosmetyki, dzięki czemu jeszcze chętniej je wybieram i testuję.

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam dwa kremy marki Biolonica, ale na początku opowiem Wam chwilę o samej firmie. Biolonica to polska marka, która produkuje kosmetyki oparte na roślinnych komórkach macierzystych, a pierwsza linia pielęgnacyjna wykorzystuje w swoim składzie komórki macierzyste z jabłoni. Komórki te  mają właściwości ochronne dla naskórka i skóry właściwej.

KREM NA NOC DO TWARZY

Tak jak już wspomniałam wieczorna pielęgnacja to u mnie podstawa. Podczas snu skóra bardzo się regeneruje, a stosując odpowiednie produkty jeszcze bardziej wzmacniamy ten proces, dzięki czemu rano twarz wygląda pięknie. Krem regenerujący na noc to idealny wybór – krem ma gęstą, treściwą konsystencję, którą szybko i przyjemnie rozprowadza się na skórze. Aby się dokładnie wchłonął należy chwile poczekać, ale mi to nie przeszkadza. Od razu czuć mocne ukojenie skóry, jest ona nawilżona i odżywiona. Regularne stosowanie sprawiło, że na mojej skórze nie pokazują się suche skórki, co zimą często mi się zdarzało. Ponadto skóra jest bardziej elastyczna, jędrna i wygładzona. Krem nie podrażnia i nie powoduje zaczerwienień, szczypania czy swędzenia.

Podsumowanie:

  • wygodne opakowanie z pompką,
  • delikatny dla skóry (nie podrażnia),
  • wydajny,
  • intensywnie nawilża i odżywia,
  • wygładza i ujędrnia skórę,
  • 90% składników pochodzenia naturalnego.

 

KREM REGENERUJĄCY POD OCZY

Około dwóch lat temu rozbudowałam pielęgnację mojej skóry o stosowanie kremu pod oczy i od tamtej pory zauważyłam poprawę elastyczności skóry wokół oczu. Krem regenerujący pod oczy od Biolonica ma dość gęstą, bezzapachową formułę, która natychmiastowo natłuszcza, odżywia i nawilża skórę. Wchłania się w kilka minut jednak nie pozostawia lepkiego, białego filmu. Przy pierwszych użyciach czułam lekkie mrowienie skóry, ale nie powodowało ono żadnych podrażnień czy łzawienia oczu, a po chwili znikało. Teraz gdy stosuję krem od ponad miesiąca to uczucie zniknęło – nie wiem czy występowało tylko na początku, czy się do niego przyzwyczaiłam. Pod oczami mam dość cienką skórę i mocne zasinienia, bez obrzęków i opuchlizny – ten krem nie niweluje znacząco tego ciemnego fioletu, jednak zauważyłam, że skóra jest bardziej jędrna, wygładzona i miękka. Przy codziennym obciążającym skórę w okolicy oka makijażu krem pod oczy jest niezbędnikiem w pielęgnacji i ten spełnia wszystkie moje oczekiwania.

Podsumowując:

  • wygodne opakowanie z pompką,
  • gęsta konsystencja,
  • dobrze się wchłania,
  • nie lepi się, nie pozostawia filmu,
  • ujędrnia skórę wokół oczu,
  • tuż po aplikacji daje uczucie nawilżenia i odżywienia,
  • przy dłuższym stosowaniu wygładza,
  • przez pierwsze kilka użyć czułam mrowienie, ale bez podrażnienia skóry czy oczu.

 

Bardzo cieszę się, że odkryłam kosmetyki marki Biolonica, które swoim działaniem idealnie wpasowały się we wszystkie wymagania mojej skóry.

Dajcie znać czy sięgacie po naturalne kosmetyki, czy nie zwracacie na to uwagi.

Buziak,
Paulina

 

Reklamy

NOWOŚCI W KOSMETYCZCE – MAKIJAŻ KOSMETYKAMI REVERS COSMETICS

Marka Revers cosmetics to zdecydwoane odkrycie kosmetyczne ubiegłego roku. Polska marka z ogromną gamą produktów do wyboru w bardzo dobrym stosunku jakości do ceny. Większość kosmetyków w ich asortymencie kosztuje zaledwie kilka/kilkanaście złotych, a wiele z nich może się równać z o wiele droższymi, które mam w swojej kosmetyczce. Ostatnio w mojej kosmetyczce pojawiły się kolejne nowości do makijażu, które przetestowałam z wielką ciekawością i po raz kolejny mnie nie zawiodły.

Matujący podkład FIX MAT ALL in ONE 

 

Mój jest w kolorze 30 Natural Beige – jest to bardzo ładny neutralny odcień, który pięknie stapia się z kolorem mojej skóry. Jego konsystencja jest gość gęsta, ale nie ma lepkiej formuły. Przyjemnie i łatwo rozprowadza się go na skórze na wszelkie możliwe sposoby – gąbką, palcami, pędzlem – współgra bardzo dobrze ze wszystkimi narzędziami. Jego krycie nazwałabym średnim, ale można je zbudować dokłądając kolejną warstwę, ponieważ nie tworzy on efektu maski. Daje na skórze matowe, ale jednocześnie bardzo naturalne i delikatne wykończenie, dzięki czemu twarz ciągle wygląda zdrowo i promiennie. Nie znika ze strefy T oraz okolicy nosa, nie roluje się, nie zapycha skóry. Jest to kolejny podkład tej marki, który skradł moje serce i sprawił, że mam ochotę nakładać go codziennie.

Cienie do powiek NEW CITY TRENDS

Najchętniej wybieram paletki cieni z naturalnymi, dziennymi kolorami i dokładnie tak samo stało się w przypadku paletki New City Trends – najbadziej spodobała mi się ta w odcieniu 6, w której skład wchodzi matowy beż, dwa matowe brązy oraz 3 cienie perłowe. Mimo że są to cienie w kamieniu ich konsystencja jest bardzo kremowa i mięciutka, dzięki czemu łato się je aplikuje na powiekę, dobrze się ze sobą blendują, a co najważniejsze – ich pigmentacja jest nieziemsko mocna! Swatche które widzicie na zdjęciu to tylko jedna warstwa każdego z nich. Podczas noszenia nie zbierają się w załamaniu powieki i nie ścierają się. Utrzymują się cały dzień i często ich trwałość jest dłuższa od trwałośc podkłądu, korektora czy tuszu do rzęs. Małe wygodne opakowanie sprawdza się w podróży, a dobór kolorów pozwala na wykonanie makijażu oka od delikatnych dziennych, po ciemne smoky eye.

Cienie do brwi EYEBROW SET – PROFESSIONAL STYLIST

Pozostając przy makijażu oka, kolejnym produktem, który ostatnio testowałam była paletka cieni do brwi, która skłąda się z dwóch odcieni brązu, matowego beżu oraz wosku. Ostatnio do makijażu brwi wybierałam głównie pomadę lub kredkę, bardzo dawno nie stosowałam cieni i bałam sie, że ciężko będzie mi się przestawić. Nic bardziej mylnego, wystarczyło, że użyję cieńkiego będzelka, który był w zestawie i najjaśniejszego odcienia, aby przekonać się jak łatwy, szybki i efektowny jest makijaż brwi wykonany tymi cieniami. Mają one bardzo dobrą pigmentację dzięki czemu natychmiast widać kolor nałożony na włoski. Nie osypują się i nie kruszą podczas aplikacji. Utrwalone woskiem pozostają na brwiach nienaruszone przez cały dzień nadając twarzy wyrazistości. Paletka, którą wybrałam jest w odcieniu 01 i jak możecie się domyśleć stosuję najjaśniejszy brąz, który bardzo ładnie podkreśla kolor moich brwi.

Róż do policzków MINERAL BLUSH Perfect make-up

Róż do policzków to jeden z moich ulubionych elementów makijażu i zdecydowanie mam do nich słabość co widać, gdy zajrzy się do mojej toaletki. Różowe, brzoskwiniowe, z drobinami czy matowe – kocham je wszystkie, ponieważ są elementem nadającym buzi zdrowego i wypoczętego wyglądu. Tym razem skusiłam się na odcień w ciepłych, brzoskwiniowych tonach 01, który pięknie wygląda samodzielnie, ale również z bronzerem i rozświetlaczem. Myślę, że jest to bardzo uniwersalny kolor pasujący wielu typom urody oraz dobrze zgrywający się z wieloma makijażami. Róż zaskakuje swoją pigmentacją – wystarczy tylko zamoczyć w nim pędzel aby mocny kolor pojawił się na policzku – całe szczęście bardzo dobrze się go rozciera i nie pozostawia plam. Ma matowe wykończenie, jest bardzo trwały i na wielu podkłądach, na których go testowałam utrzymywał suę cały dzień. A do tego ten piękny tłoczony wzór na jego powierzchni – jest po prostu przepiękny !

Jestem ciekawa czy testowałyście już jakieś kosmetyki od Revers Cosmetics?

Buziak!
Paulina