NOWY TUSZ DO RZĘS DEBORAH MILANO DANGEROUS CURVES

Pomalowane rzęsy są najważniejszym elementem mojego makijażu. Mogę wyjść z domu bez podkładu, bez konturowania, bez pomadki, ale bez pomalowanych rzęs jest mi wyjść ciężko, głównie dlatego, że moje rzęsy są bardzo jasne i w naturalnej wersji wyglądam jakbym była chora. Dlatego tusz do rzęs jest moim must have i często sięgam po nowości szukając czegoś nowego i sprawdzając jaki efekt na moich długich, ale prostych i rzadkich rzęsach jestem w stanie uzyskać.

Ostatnio wpadła mi w ręce nowość od Deborah Milano tusz Dangerous Curves o bardzo nietypowej szczoteczce i dająca bardzo ładny efekt na oku.

716FDC8F-E733-4F90-8A25-0EF2E1E31EBA

Jak możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu szczoteczka tego tuszu jest silikonowa, grubsza u nasady i zwężająca się ku końcowi. Na samym początku trochę mnie przestraszyła, ponieważ mam dość drobną budowę oka i takimi grubymi szczoteczkami szybko maluję wszystko wokół tylko nie rzęsy 🙂 Całe szczęście już po pierwszym użyciu to wrażenie zniknęło i przerodziło się w dużą sympatię do tego kosmetyku. Szczoteczka bardzo dobrze dochodzi do nasady rzęs i pozwala na dokładnie ich pomalowanie i wyczesanie. Tusz Deborah Milano Dangerous Curves pozostawia efekt powiększonej objętości i podkręcenia na rzęsach – moje cieniutkie włoski od razu stały się bardziej widoczne i nadały spojrzeniu charakteru i wyrazu.

TUSZ DO RZĘS DEBORAH MILANO DANGEROUS CURVES
TUSZ DO RZĘS DEBORAH MILANO DANGEROUS CURVES

Tusz po pomalowaniu nie odbija się na powiekach i nie kruszy się nawet bo całym dniu noszenia co jest jego ogromnym plusem.

Jestem z niego bardzo zadowolona – wygodna szczoteczka, efekt pogrubienia i podkręcenia to wszystko czego moim rzęsom potrzeba dlatego Dangerous Curves od Deborah Milano jest dla mnie strzałem w dziesiątkę.

Buziak!
Paulina

Reklamy

CATRICE – TUSZ DO RZĘS GLAM&DOLL BOOST LASH GROWTH VOLUME i WODOODPORNY EVELINER IT’S EASY TATTOO LINER

Cześć! Ostatnio bloga zdominowały posty o pielęgnacji twarzy i ciała, dlatego przychodzę dzisiaj z odrobiną inspiracji makijażowych. Od niedawna stosuję kilka nowości z wiosenno-letniej kolekcji marki Catrice. Tutaj możecie znaleźć mój post z recenzją bazy pod makijaż i bazy pod oczy, które okazały się bardzo dobrymi kosmetykami. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić dwa produkty do makijażu oczu a są to tusz do rzęs Glam&Doll Boost Lash Growth Volume oraz wodoodporny eyeliner It’s Easy Tatto Liner.

7EB3C0CE-66EB-499C-A0F1-D7082E052AB0
Tusz do rzęs Glam&Doll Boost Lash Growth Volume oraz wodoodporny eyeliner It’s Easy Tatto Liner

TUSZ DO RZĘS GLAM&DOLL BOOST LASH GROWTH VOLUME

Jest to tusz o sylikonowej, dość drobnej szczoteczce z bardzo krótkimi wypustkami. Na początku bardzo się jej obawiałam, ponieważ od dłuższego czasu nie stosowałam szczoteczek sylikonowy, jednak już po pierwszym użyciu strach przerodził się w uwielbienie. Dlaczego ? Może na początku przybliżę Wam charakterystykę moich rzę – są one bardzo długie, ale proste, dość rzadkie i jasne. Od tuszu do rzęs wymagam najbardziej pogrubienia i podkręcenia, tak aby było je widać a spojrzenie nabrało charakteru. Mało który spełnia moje oczekiwania dlatego też gdy znajduję ideał to najczęściej stosuję go bez przerwy. A jak było z tym tuszem ? Już przy pierwszym pociągnięciu wiedziałam, że będzie zamiennikiem tuszu, który stosowałam dotychczas. Szczoteczka, dzięki swojemu niewielkiemu rozmiarowi jest bardzo precyzyjna i wygodna w aplikacji, rewelacyjnie rozdziela i rozczesuje rzęsy jednocześnie nadając jej objętości, ale największym zaskoczeniem był efekt podkręcenia rzęs – automatycznie się uniosły u nasady i było je widać. Poniżej wrzucę Wam zdjęcie samej szczoteczki jak i efektu bez tuszu i z tuszem.

5CA05A2A-7073-4CA8-AFC9-E18F5E729EB1

Bez tuszu do rzęs
Bez tuszu do rzęs i makijażu 🙂
UNADJUSTEDNONRAW_thumb_75e6
Z tuszem Catrice GLAM&DOLL BOOST LASH GROWTH VOLUME

Dzisiaj przed nałożeniem tuszu na rzęsy stusuję zalotkę, którą je podkręcam (dlaczego nie kupiłam jej wcześniej?!). Efekt zestawu zalotka + zwykły tusz jest super, ale tusz od Catrice zostawia podobny efekt bez użycia tego wymyślnego gadżetu, co w porannym pośpiechu jest dość ważną zaletą. Mój jest w odcieniu czarnym bo takie najchętniej wybieram. Cena 20.99

Podsumowanie:

  • wygodna w aplikacji sylikonowa szczoteczka,
  • tusz nadaje objętości, wydłuża i podkręca,
  • utrzymuje się cały dzień – nie kruszy się, nie odbija się na powiekach,
  • ma intensywny czarny odcień

 

WODOODPORNY EVELINER IT’S EASY TATTOO LINER

E3439217-FF9D-4E32-B0FE-EF60782F1417
WODOODPORNY EVELINER IT’S EASY TATTOO LINER

Ostatnio częściej używam eyelinerów. Przez ostatnie lata jakoś odeszłam od niego po prostu z lenistwa – jednak namalowanie dwóch równych kresek wymaga czasu, cierpliwości i wprawy, a u mnie brakowało każdego z tych elementów. Raz na jakiś czas wykonywałam jednak kreskę i bardzo się sobie w niej podobałam, dlatego postanowiła do tego powrócić i w miarę możliwości i chęci wykonuję ją w codziennym makijażu i przy okazji miałam możliwość przetestować wodoodporny eyeliner od Catrice It’s Easy Tattoo Liner.

Ma on bardzo głęboki i intensywny odcień czerni i jest eyelinerem w pisaku o dość cienkiej i precyzyjnej końcówce. Sama aplikacja jest bardzo wygodna, a grubość kreski można łatwo dostosować do naszych potrzeb dzięki tej końcówce właśnie. Także dla mojej niewprawionej ręki jest to bardzo na plus. Dodatkowo utrzymuje się na powiece przez cały dzień – kolor nie blaknie, nie kruszy się, nie znika z powieki – zarówno po nałożeniu na cienie jak i przy delikatnym, naturalnym makijażu oka – myślę, że to głównie dzięki jego właściwością wodoodpornym. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i mile zaskoczona.

09C41B7E-443F-4B47-8C64-8929B1B5B7CE

85262F82-73ED-4219-9E9B-EAB944273C6C

Podsumowując:

  • wygodna w aplikacji cienka końcówka,
  • intensywna czerń,
  • długotrwały i wodoodporny.

Przyznam Wam szczerze, że są to kolejne kosmetyki Catrice, którymi jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Tusz moim zdaniem jest prawdziwą petardą dla moich rzęs, a eyeliner dorównuje swojemu poprzednikowi od Eveline, który był jego bardzo dobrym poprzednikiem.

A Wy macie jakieś swoje perełki od Catrice?

Buziak,
Paulina